Za nami jedno z najgorętszych wydarzeń w polskim świecie mody – Warsaw Fashion Week, który zakończył się w minioną niedzielę. Dla nas takie eventy to wielka gratka i uwielbiamy obserwować, jak polscy projektanci coraz silniej wyznaczają trendy.

Tym razem wschodzące gwiazdy biznesu modowego, takie jak Patryk Wojciechowski (finalista programu telewizyjnego Project Runway 2) znalazły się w doborowym towarzystwie znanych polskich projektantów – Macieja Zienia, Ewy Minge, czy Michała Starosta.

Oprócz samych pokazów, uwagę przyciągały także wydarzenia towarzyszące – Beauty Days, 5. edycja Fast Fashion (Międzynarodowe Targi Mody) i Strefa Shopping z butikami projektantów mody.

Polscy projektanci górą!

Modowe szaleństwo otworzyło wystąpienie Anny Fendi oraz pokazy polskich producentów odzieży z elegancką kolekcją S. Moriss na czele, łączącym pokolenia występem Dream Dress oraz Blue Shadow, który podczas weekendu został laureatem nagrody Złoty Manekin w kategorii Najlepsza Kolekcja Sezonu Jesień-Zima 2016/2017.

pokaz S. Moriss, fot. Warsaw Fashion Week

pokaz S. Moriss, fot. Warsaw Fashion Week

Następnie odbył się Festiwal Mody Anny Fendi, podczas którego sześciu projektantów pokazało swe kolekcje. Spośród nich Fendi wyłoniła najlepszą trójkę – pierwsze miejsce zdobyła marka Kalami, drugą nagrodę otrzymała Modista, a trzecią Klaudia Styl. Zwycięstwo Kalami było całkowicie zasłużone, a sam pokaz otworzył artystyczny pole dance.

Zwieńczeniem pierwszego dnia Fashion Week’u był konkurs dla młodych projektantów, w którym zaprezentowało się sześć polskich szkół mody, a wśród nich nasze lokalne, łódzkie faworytki. Co bardzo nas ucieszyło, zwycięstwo odniosła Iga Dymel z Wyższej Szkoły Sztuki i Projektowania w Łodzi.

Gorączka sobotniej nocy

Drugi dzień był zdecydowanie bardziej międzynarodowy – sporą jego część poświęcono na pokazy mody międzynarodowych projektantów – Aleksandry Kmiecik, czy Carmen Emanueli Popa. Według nas, jedną z najciekawszych kolekcji zaprezentowała LOLA Fashion, która w swoich strojach niejednokrotnie wykorzystywała futra. Gościem specjalnym tego dnia była niesamowita Patrizia Gucci, która, jako przewodnicząca jury, wręczyła nagrody dla najlepszych stoisk, z których pierwsze miejsce przypadło Ministry of Industry and Trade.

pokaz LOLA Fashion, fot. Warsaw Fashion Week

pokaz LOLA Fashion, fot. Warsaw Fashion Week

Od kilku lat żaden fashion week nie może się odbyć bez uczestnictwa trendsetterek. Polska sfera bloggingu modowego z roku na rok coraz bardziej rośnie w siłę, ale kilka nazwisk niezmiennie utrzymuje się na samym szczycie. W tegorocznej edycji Warsaw Fashion Week w debacie udział wzięły Jessica Mercedes, Macademian Girl oraz Red Lipstick Monster, która w porównaniu do swoich dwóch towarzyszek wywodzi się z nieco innej beczki – prowadzi vlog o tematyce makijażu.

Gorączka sobotniej nocy dawała o sobie mocno znać podczas imprezy – o godzinie 18 rozpoczęła się Gala Wieczorna, podczas której rozdano Złote Manekiny i odbył się koncert gwiazdy polskiej sceny zarówno muzycznej, jak i modowej – Margaret.

Rozdanie nagród Złote Manekiny było najważniejszym punktem wieczoru. Spośród wielu uzdolnionych projektantów i modnych marek, wybrani zostali ci najznakomitsi. Złoty Manekin dla najlepszej marki trafił do Cocomore, najlepszym projektantem okazał się L’attore, a najlepszą kolekcję przygotował Blue Shadow. Złoty Manekin za najlepszy produkt zdobył S. Moriss, odkryciem sezonu okazała się LOLA, a najlepszym producentem LeMonada.

pokaz Blue Shadow, fot. Warsaw Fashion Week

pokaz Blue Shadow, fot. Warsaw Fashion Week

Podczas Gali Wieczornej Ewa Minge zaprezentowała pokaz Black Butterflies, którego nazwa została zaczerpnięta od nazwy fundacji na rzecz aktywowania ludzi chorych na raka i inne ciężkie choroby do walki o własne życie i zdrowie. Fundacja powstała z inicjatywy samej projektantki. Później nastąpiła kulminacja gorączki sobotniej nocy podczas szalonego after party i gali Playboy Fashion Night, prezentującej zmysłową, kobiecą bieliznę.

pokaz Evy Minge "Black Butterflies", fot. Warsaw Fashion Week

pokaz Ewy Minge „Black Butterflies”, fot. Warsaw Fashion Week

Zamknięcie w wielkim stylu

Trzeciego dnia gościom nadal towarzyszyła Partizia Gucci. Mieli też przyjemność oglądać pokazy Rito, Eleny Savo, czy Mility Nikonorov, która zaprezentowała suknie wieczorowe, w większości koronkowe. Ponownie pojawiły się na wybiegu kolekcje polskich producentów odzieży – L’attore, czy By Mięta, gdzie odznaczała się przewaga czarnych strojów codziennych z szaloną nutą wprowadzoną przez cekiny. Później nastąpiło rozstrzygnięcie konkursu International Fashion Days, podczas którego nagrody z rąk Patrizii Gucci powędrowały do LADA, Militii Nikonorov oraz Eleny Savo.

pokaz By Mięta, fot. Warsaw Fashion Week

pokaz By Mięta, fot. Warsaw Fashion Week

Punktem zamykającym Warsaw Fashion Week był cukierkowy pokaz Agathy Ruiz de la Prada, która zdecydowała się wykorzystać przede wszystkim róże, w tym odcień gumy balonowej oraz błękity.

pokaz Agathy Ruiz de la Prada, fot. Warsaw Fashion Week

pokaz Agathy Ruiz de la Prada, fot. Warsaw Fashion Week

Rozwijamy się

Tegoroczny Warsaw Fashion Week w Warsaw Ptak Expo obfitował w różnorodność, a projektanci zaskakiwali swoimi innowacyjnymi pomysłami. Wszyscy zaprezentowali się od jak najlepszej strony, przede wszystkim wciąż budujący swoje marki młodzi projektanci, dla których to wydarzenie może okazać się bardzo owocne w ich karierze.

Kibicujemy wszystkim kreatorom mody – tym mniej i bardziej znanym i jesteśmy dumni z faktu, iż polski świat mody ambitnie ściga ten zagraniczny. Co prawda, jak stwierdził Michał Starost, polską i światową modę więcej dzieli, niż łączy, ale coraz więcej polskich nazwisk staje się znanych globalnie. Liczymy na to, że tempo rozwoju polskiej mody nabierze rozpędu i wkrótce zdobędziemy szturmem najważniejsze światowe wydarzenia modowe, a przede wszystkim serca nie tylko polskich, ale i zagranicznych klientów.